Moda na elektromobilność małymi krokami, lecz sukcesywnie wkracza do Polski. Coraz więcej aut elektrycznych porusza się po naszych drogach. Choć technologia ta wciąż będzie udoskonalana, wielu rodaków decyduje się na zakup „elektryka”, traktując to jako inwestycję w lepszą przyszłość.

Stacji wciąż przybywa

Ważnym argumentem jest też coraz większy zasięg takich pojazdów. Dziś niektórymi modelami można przejechać nawet do 500 km bez ładowania. Wyruszenie w długą trasę, na przykład z Warszawy do Wrocławia nie powinno już stanowić wielkiego problemu. Większość modeli ma jednak krótszy zasięg, dlatego wciąż konieczna jest inwestycja w drogową infrastrukturę dla elektrycznych pojazdów, czyli stacje ładowania.

Według danych z Licznika elektromobilności prowadzonego przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych oraz Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego w Polsce mamy obecnie 640 stacji ładowania (stan na kwiecień 2019 r.). Biorąc pod uwagę, że aut elektrycznych jeździ po naszych drogach około 5 tysięcy, wynik ten jest całkiem niezły. Należy jednak pamiętać o pracy, która jest jeszcze do wykonania. Polska ma bowiem spore zaległości w stosunku do państw zachodnich, ponieważ elektromobilność zaczęto u nas traktować poważnie dopiero kilka lat temu. W wielu miejscach wciąż brakuje stacji ładowania. Najwięcej jest ich w dużych miastach takich jak Warszawa, Wrocław, Kraków, Katowice, Gdańsk czy Poznań. Co ciekawe, aż 33% wszystkich punktów stanowią stacje szybkiego ładowania, co jest świetnym rezultatem np. na tle Holandii, gdzie liczba ta w stosunku do wolnych ładowarek prądu przemiennego wynosi zaledwie 3%. A to właśnie w Holandii jest ich najwięcej w Europie.

Polacy lubią elektromobilność

Z blisko 5 tysięcy zarejestrowanych w Polsce pojazdów elektrycznych aż 2/3 to auta w pełni elektryczne, 1/3 to samochody hybrydowe. Stosunek 63% do 37% na korzyść „elektryków” może prowadzić do zaskakujących wniosków, iż Polacy od hybryd wolą auta w pełni elektryczne, choć ich cena jest zazwyczaj wyższa.

Oczywiście nadal blado wypadamy na tle innych europejskich Państw. Najwięcej samochodów elektrycznych sprzedaje się w Niemczech. Tam w samym 2018 roku zostało zarejestrowanych 67 658, a w Wielkiej Brytanii 59 947.

Na popularność samochodów elektrycznych mogą wpływać zachęty stosowane przez rządzy w całej Europie. Ma to m.in. związek z przyjętymi przez Parlament Europejski normami emisji CO2 na lata 2020-2030. Nie małe znaczenie ma też promowanie elektromobilności w mediach i moda na ekologiczny styl życia.

Nie ma wątpliwości co do tego, że udział pojazdów elektrycznych na polskich drogach nadal będzie rósł. Klienci będą mieli do dyspozycji coraz szerszą gamę pojazdów. Przykładem może być tu wkraczająca na rynek nowa Honda E. W przyszłości możemy spodziewać się kolejnych modeli Hondy z ekologicznym napędem. Honda E została zaprojektowana z myślą o jeździe miejskiej. Jej zasięg na jednym ładowaniu wynosi 200 km. Ogromną zaletą jest natomiast krótki czas ładowania baterii. Już po 30 minutach przywrócimy 80% mocy.

Samochody elektryczne będą coraz bardziej widoczne na polskich drogach. Już w tym roku swoją premierę ma pierwszy elektryczny model Hondy – Honda E. Wraz z kolejnymi punktami do ładowania i szerszą kampanią promocyjną elektromobilność w naszym kraju zyska na znaczeniu.

źródło: autowitolin.pl – Honda konfigurator